Rzeczy zdarzające się w podróżyPikna, refleksyjna proza o poznawaniu i nazywaniu wiata. Krzysztof roda zatrzymuje ulotne chwile, zapisuje obrazy i spotkania, ktre mogyby znikn bez ladu. Rzeczy zdarzajce si w podry to ksika o zdziwieniu i pamici, o rnicy midzy dowiadczeniem a jzykiem, o ludziach, ktrych ju nie ma, ale ktrzy mog trwa dziki sowom. Prosta notatka staje si pod pirem autora sposobem ocalania tego, co kruche i przemijajce. Zdziwienie jest pocztkiem filozofii mwi za
Shopping security
Each payment you make on thelockerguy is secured with strict SSL encryption and PCI DSS data protection protocols
product description
Why choose thelockerguy wholesale?
Piękna, refleksyjna proza o poznawaniu i nazywaniu świata. Krzysztof Środa zatrzymuje ulotne chwile, zapisuje obrazy i spotkania, które mogłyby zniknąć bez śladu. „Rzeczy zdarzające się w podróży” to książka o zdziwieniu i pamięci, o różnicy między doświadczeniem a językiem, o ludziach, których już nie ma, ale którzy mogą trwać dzięki słowom. Prosta notatka staje się pod piórem autora sposobem ocalania tego, co kruche i przemijające.
Zdziwienie jest początkiem filozofii – mówi za Platonem Krzysztof Środa. Ale jak je ocalić w czystej, pierwotnej postaci? Najlepiej kucnąć na skraju drogi i zapisać to, co się właśnie zobaczyło, w podręcznym notesie. To z takich zapisków powstała jego najnowsza książka. Wbrew tytułowi nie jest to esej o podróżowaniu, lecz o poznawaniu i nazywaniu świata. O różnicy między doświadczeniem a językiem, którym próbujemy je pochwycić, i o niepokoju, jaki ta różnica w nas wywołuje. O tym, co dzieje się z widokami, o których zapomnieliśmy, z obrazami, których nie zdążyliśmy opisać, z ludźmi, którzy odeszli.
Bo jest to także książka o ludziach, których już nie ma – Środa kreśli ich przejmujące portrety – i o pamiętaniu o nich. Ale nie tylko. Bo samo pamiętanie nie wystarcza – ono też, tak jak oni sami i ich imiona, przeminie. Chyba że opowie się o ich uśmiechach, o ich oczach, cierpieniach, a czasem także o ich śmierci. O tym, co mówili i o czym milczeli. Chyba że zapisze się ich imiona. Trzeba przecież to wszystko ratować – a jeśli tak, trzeba o tym pisać.